Unia Europejska w roku zeszłym miała okazję dożyć swoich 50. urodzin – właśnie 25 marca 1957 roku, w Rzymie sześć państw europejskich złożyło swój podpis pod traktatami ustanawiającymi Wspólnoty Europejskie, a te z kolei w nieodległej przyszłości uległy poszerzeniu o następne kraje i dobudowane zostały nowe struktury. Opinie na temat zeszłorocznego jubilata, który obchodził pięćdziesiąt lat, są różne: jedni uważają, że ulega starości się i nadchodzi jego koniec, inni – że wszedł w czas świetności i kwitnącego rozwoju. Jedno można rzec na pewno: podczas tylu lat Wspólnota zmieniła się na wiele istotnych sposobów – z 6 krajów urosła do 27, poszerzyła mocno stopień wzajemnej integracji krajów członkowskich, wprowadziła walutę euro (obecnie obowiązuje ona nie we wszystkich członkowskich państwach) oraz pozwoliła na swobodne przekraczanie granic w ramach swego terytorium, stworzyła prawo i zwyczaje dotyczące członków. Integracja europejska jest dziś dobrowolna, bez przemocy, groźby i przymusu, jak to często miało miejsce w ciągu wieków. Nie wiadomo, jaka będzie jej przyszłość – jedno jest jednak pewne: jakaś będzie.